Żyjemy w czasach, gdy każdy w mniej niż dziesięć sekund wygeneruje tysiącsłowny artykuł o programmatic SEO czy trendach w marketingu B2B. Skoro wszyscy masowo automatyzują dziś tworzenie treści, nasuwa się kluczowe pytanie: jak w tym morzu generycznych tekstów w ogóle się wyróżnić?
Odpowiedzią nie jest publikowanie jeszcze większej liczby artykułów ani szukanie lepszych słów kluczowych. Zwycięską strategią jest dziś odwaga, by powiedzieć to, czego inni nie mają odwagi powiedzieć.
Dlaczego treści z AI są zwykle nudne i niezapamiętywalne?
Krótka odpowiedź: bo sztuczna inteligencja jest fabrycznie zaprogramowana tak, by być neutralna, bezpieczna i nikogo nie urazić.
Efektem takiego ustawienia są „waniliowe” treści. Sztuczna inteligencja po prostu czyta miliony istniejących artykułów, uśrednia je i generuje tekst, z którym wprawdzie wszyscy na rynku się zgodzą, ale absolutnie każdy zapomni o nim w pięć minut. Brakuje mu jakiejkolwiek iskry, emocji czy osobistego doświadczenia. Jeśli twoja firma produkuje wyłącznie takie bezpieczne treści, stajesz się dla potencjalnych klientów niewidoczny, bo brzmisz dokładnie tak samo jak konkurencja.
Co dokładnie oznacza „spiky point of view”?
To twoja ostra, wyrazista i poparta praktyką opinia, która idzie prosto pod prąd utartych przekonań w twojej branży. To punkt widzenia, którego nie wygooglujesz, bo wynika z twoich prawdziwych sukcesów i porażek.
„Spiky point of view” (w wolnym tłumaczeniu kolczasty czy ostry punkt widzenia) to umiejętność publicznego zadeklarowania: „Wszyscy na rynku mówią Państwu, że strategia X to obecnie najlepsze, co można zrobić. My jednak mamy za sobą 100 prawdziwych projektów B2B i nasze dane jednoznacznie pokazują, że to bzdura, a lepiej byłoby robić Y.”
Takie podejście od razu łamie stereotypy. Sztuczna inteligencja nigdy sama z siebie nie wygeneruje ci takiej opinii, bo nie ma za sobą nieprzespanych nocy nad zepsutą kampanią ani dziesiątek trudnych spotkań z klientami. Twoje unikalne doświadczenie to więc ostatnia rzecz, której nie da się łatwo zautomatyzować i skopiować.
Dlaczego twoje treści powinny celowo zniechęcać część ludzi?
Bo treść, która rozpaczliwie próbuje spodobać się absolutnie wszystkim, w końcu nie przekonuje nikogo. Polaryzacja odbiorców nie jest błędem – wręcz przeciwnie, to twoja największa przewaga strategiczna.
Gdy publicznie zajmujesz wyraziste stanowisko, w naturalny sposób zniechęcasz pewną grupę ludzi. I to świetna wiadomość! Oznacza, że twoje treści działają jak idealny filtr. Odstraszają klientów, którzy nie podzielają wartości twojej firmy, którzy podważaliby twoje metody i z którymi współpraca i tak byłaby niezwykle trudna.
Z kolei klienci, którzy utożsamią się z twoim spiky point of view, nie będą chcieli współpracować z nikim innym. Będą postrzegać cię jako lidera i eksperta, co radykalnie ułatwi pracę twojemu działowi sprzedaży.
Jak znaleźć i sformułować w firmie te „ostre opinie”?
Najlepsze i najbardziej autentyczne tematy nigdy nie powstają zza biurka w dziale marketingu. Powstają w terenie – na spotkaniach, podczas audytów u klientów i przy rozwiązywaniu codziennych sytuacji kryzysowych.
Jeśli chcesz znaleźć własny spiky point of view, zadaj sobie razem z zespołem te kluczowe pytania:
- Co w naszej branży robią wszyscy, a my po cichu tego nienawidzimy? (Na przykład: wszyscy mierzą liczbę zdobytych e-maili, ale ty wiesz, że to nie generuje zysku).
- Jaką radę dajemy klientom bez przerwy, choć wszystkie popularne blogi twierdzą coś odwrotnego?
- Jakie „głupie” pytania klienci zadają nam najczęściej? Te pytania zwykle odsłaniają zasadnicze niezrozumienie rynku, które możesz naprawić swoimi treściami.
Znajdź te sporne punkty, poprzyj je prawdziwymi danymi i studiami przypadków, a potem zbuduj na nich trzon swojej strategii treści. Gdy konkurencja będzie wyrzucać z siebie tysiące wygenerowanych, bezdusznych słów, ty zdobędziesz uwagę dzięki jednej, ale za to znacznie mocniejszej opinii.
Podsumowanie w pigułce (FAQ)
Czy „spiky point of view” to to samo co bezsensowny hejt na konkurencję? Zdecydowanie nie. Hejt to nieuzasadniony, emocjonalny atak. Spiky point of view to z kolei konstruktywna krytyka utartych standardów, zawsze mocno poparta twoimi własnymi danymi, głęboką ekspertyzą i prawdziwym doświadczeniem z praktyki.
Czy przy tworzeniu takich treści możemy w ogóle korzystać ze sztucznej inteligencji? Tak, ale inaczej. Nie możesz pozwolić AI wymyślić samej myśli – tę musisz dostarczyć ty ze swojej praktyki (sam rdzeń treści). AI możesz potem wykorzystać tylko jako asystenta do przeredagowania tekstu, poprawy błędów czy uporządkowania struktury dla lepszej czytelności.
Co, jeśli z naszą opinią nie zgodzi się potencjalnie duży klient? Jeśli klient nie zgadza się z twoją podstawową filozofią i podejściem do pracy, wcześniej czy później ten konflikt przerodziłby się w problemy podczas samej współpracy. Wyrazista opinia oszczędza ci więc czas i chroni cię przed toksycznymi projektami.
Jeśli chcesz zamienić swoją opinię w treści, które ludzie udostępniają i które przynoszą ci zapytania, pomożemy ci z treściami do mediów społecznościowych.