Znasz to. Godzinę dopracowujesz zdjęcie, kolejną godzinę piszesz tekst. Klikasz „Opublikuj” i czekasz na reakcje. Po dwóch godzinach masz pięć polubień – jedno od kolegi z pracy i jedno od mamy. W tym artykule rozbierzemy na części post, przy którym ludzie się zatrzymują, czytają go do końca, a czasem nawet zapisują.
Problemem zwykle nie jest algorytm
Kiedy posty nie działają, kusi, żeby zrzucić winę na „zły algorytm” albo uznać, że media społecznościowe nie są dla twojego biznesu. Częściej jednak problem tkwi w samej treści.
Ludzie przewijają posty bardzo szybko i o tym, czy się przy którymś zatrzymają, decydują w ułamku sekundy. Sama obecność nie wystarczy. Post musi przyciągnąć uwagę od razu na początku, a potem dać powód, żeby zostać.
Dobry post ma pięć części: haczyk, grafikę, wartość, czytelną formę i wezwanie do działania.
1. Haczyk: zatrzymaj przewijanie
Większość firmowych postów zaczyna się tak:
- „Życzymy Państwu udanego startu w nowy tydzień!”
- „Przedstawiamy Państwu nasz nowy produkt.”
- „Z radością wzięliśmy udział w konferencji…”
Takie zdania ludzie podświadomie pomijają jak szum. Pierwsze zdanie posta, ewentualnie pierwsze sekundy filmu, musi być haczykiem: czymś, co wzbudzi ciekawość, nazwie problem albo obieca rozwiązanie.
Przykłady haczyków, które działają:
- „Ten błąd przy zamawianiu kuchni popełnia prawie każdy.” – wskazanie błędu.
- „Jeden krok, dzięki któremu mam wolne piątki.” – konkretna obietnica.
- „Myślisz, że droższe okna pozwolą więcej zaoszczędzić? Nie zawsze.” – podważenie utartego przekonania.
Zasada jest prosta: jeśli pierwsze zdanie nie zmusza do przeczytania drugiego, post poniósł porażkę. Z mocnymi sformułowaniami pomogą ci wzory copywriterskie.
2. Grafika: autentyczność przed perfekcją
Idealnie wypolerowane grafiki z szablonów często wyglądają jak reklama i ludzie je pomijają. Zdjęcie albo film z telefonu, który uchwyci prawdziwą sytuację, człowieka i emocję, bywa dla odbiorców ciekawszy niż zdjęcie ze studia, na którym wszyscy uśmiechają się na siłę.
Co zwykle działa:
- zdjęcia i filmy zza kulis – produkcja, przygotowania, montaż,
- twarze ludzi z firmy zamiast zdjęć stockowych,
- proste tekstowe „notatki” albo zrzuty ekranu zamiast przeładowanych infografik.
Nie znaczy to, że jakość nie ma znaczenia. Zdjęcie musi być ostre i dobrze oświetlone. Chodzi o to, żeby było prawdziwe. Więcej na ten temat znajdziesz w artykule o niedoskonałości jako strategii.
3. Wartość: treści, które ludzie zapisują
Polubienie jest szybkie i nic nie kosztuje. Silniejszym sygnałem jest to, że ktoś zapisze post albo prześle go dalej. Mówi w ten sposób: „To jest tak przydatne, że chcę do tego wrócić.” Takie treści zauważają i odbiorcy, i same serwisy.
Jak tworzyć treści, które warto zapisać? Dawaj poradniki, a nie tylko nowości.
- Słabo: „Dziś piekliśmy chleb.” Tego nikt nie zapisze.
- Mocno: „Trzy powody, dla których chleb w domu ci nie rośnie, i jak to naprawić.” To zapisze każdy, kto piecze w domu.
Post powinien czytelnika czegoś nauczyć, rozbawić go albo zaoszczędzić mu czas. Jeśli nie robi żadnej z tych rzeczy, zastanów się, czy w ogóle go publikować.
4. Formatowanie: tekst, który oddycha
Akapitu na dwadzieścia linijek bez przerwy nikt nie przeczyta. Ludzie w mediach społecznościowych nie czytają, tylko przebiegają tekst wzrokiem. Dlatego musi być lekki dla oka:
- krótkie akapity, najlepiej dwie, trzy linijki,
- wypunktowania i oszczędnie używane emoji jako punkty wizualne,
- przeplatanie dłuższych i krótszych zdań,
- najważniejsza myśl na początku, a nie w ostatnim akapicie.
Jeśli post wygląda jak strona z podręcznika, ludzie go pominą bez względu na to, jak dobra jest jego treść.
5. Wezwanie do działania: powiedz, co mają zrobić
Najczęstszy błąd: post jest dobry, ludzie czytają go do końca, a potem odchodzą, bo nikt im nie powiedział, co dalej. Każdy post powinien kończyć się wezwaniem do działania (CTA) – jednym konkretnym zdaniem o tym, co czytelnik ma zrobić.
„Zapraszamy na naszą stronę” to słabe wezwanie. Dopasuj je do celu:
- Chcesz dyskusji? „Zgadzasz się? Napisz w komentarzu tak albo nie.”
- Chcesz sprzedaży? „Kliknij link w profilu i pobierz cennik.”
- Chcesz długotrwałego zasięgu? „Zapisz post, żeby mieć go pod ręką.”
Przy ocenie wyników skup się na tym, co przynosi biznes, a nie na samych polubieniach. Dlaczego, wyjaśniamy w artykule dlaczego lajki nie płacą faktur.
Mit o właściwej porze
„Mam publikować we wtorek o dziesiątej czy w czwartek wieczorem?” Pora publikacji odgrywa mniejszą rolę, niż myśli większość ludzi. Posty w mediach społecznościowych nie wyświetlają się chronologicznie – dobry post może się wyświetlać jeszcze kilka dni po publikacji, a słabemu nie pomoże nawet idealna godzina.
Zamiast szukać cudownej pory, skup się na regularności. Dwa wartościowe posty tygodniowo dadzą w dłuższej perspektywie więcej niż pięć w jednym tygodniu, a potem miesiąc ciszy. Kiedy twoi odbiorcy są aktywni, i tak najlepiej pokażą ci statystyki twojego profilu.
Jakość przed ilością
Media społecznościowe są pełne szumu. Nie próbuj go przekrzyczeć, dodając więcej postów. Przebij się przez niego treściami, które mają sens. Jeden przemyślany post, który rozwiązuje prawdziwy problem klienta, przyniesie ci więcej biznesu niż dziesięć zdjęć porannej kawy.
Lista kontrolna przed publikacją
- Czy pierwsze zdanie zatrzymałoby cię, gdybyś zobaczył ten post u kogoś innego?
- Czy grafika jest prawdziwa, ostra i związana z tekstem?
- Czy uczy, bawi albo oszczędza czas?
- Czy tekst da się wygodnie przeczytać na telefonie?
- Czy kończy się jasnym wezwaniem do działania?
Najczęściej zadawane pytania
Ile postów tygodniowo to ideał?
Tyle, ile dasz radę długoterminowo utrzymać w dobrej jakości. Dla większości małych firm dwa, trzy posty tygodniowo to rozsądny początek.
Czy w mediach społecznościowych muszę nagrywać filmy?
Krótkie filmy mają w większości serwisów dobry zasięg, ale to nie jedyna droga. Przydatna karuzela albo dobre zdjęcie z mocnym tekstem też działają.
Czy warto dodawać hashtagi?
Kilka trafnych hashtagów może pomóc przypisać post do tematu. Zasięgu jednak nie stworzą – decyduje treść. Dziesiątki ogólnych hashtagów wyglądają raczej jak spam.
Nie chcesz pisać postów w próżnię? Zobacz, jak robimy social media marketing – od planu treści po reklamę, która dociera z nimi do właściwych ludzi.